Po wylądowaniu i zainstalowaniu się w Parafii św Teresy w Pietropawłowsku (prowadzą ją polscy księża i jeszcze o niej napiszę) wyruszyliśmy na fermę psów. Jej właściciel, zaprzyjaźniony z parfią, bierze właśnie udział w Berengii - 1500 km wyścigu psich zaparzęgów. Ponoć to najbrdziej ekstremalny z psich rajdów. Powodzenia!
Ferma leży w takich okolicznościach przyrody.
Pracują tu rdzenni mieszkańcy Kamczatki - Koriacy
A oto ekwipunek trapera
I pies tutejszy, czyli husky. Pieski te mają różnokolorowe oczy - na zdjęciu widać, że jedno jest jasne





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz