czwartek, 27 października 2011



Jeśli mowa o mrozie, to spytano kiedyś weterana kampanii 1812 roku co pamięta z tamtych czasów. „Pamiętam, że było gorąco” odpowiedział. 
Zrobiłem zdjęcie na którym chciałem pokazać mróz.
Oto one. Grudzień 2010. Rzeka Połta. Tajga. 60 kilometrów od najbliższej osady. Minus 41. Te minus 41 to mój rekord potwierdzony dwoma termometrami. Potem bywałem w okolicznościach przyrody, gdzie mogło być koło tego albo i więcej. No, ale nie było miarki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz