czwartek, 15 grudnia 2011


Piniega, listopad 2011. Miejscowość położona jakieś 200 kilometrów na wschód od Archangielska. Jedzie się cztery godziny marszrutką. Marszrutka to podstawa komunikacji w Rosji. Taka jak ta sławnej firmy UAZ.




Dojedzie wszędzie. Zabiera 10 osób i tłucze się po takich drogach, że czasem ludzie wysiąść nie mogą tak zesztywnieli. No, ale jedzie. Tam gdzie trasy są lepsze UAZ-y wypierane są przez mercedesy, iveka i inne.

No a sama Piniega. 


Nic tu nie ma. Robiłem zdjęcia i zastanawiałem się jak ją pokazać. Jakie perspektywy, zbliżenia. Żadnego pomysłu. Pustka. Śnieg. Zamarźnięta rzeka. O 15 ciemno. 




Kiedyś Piniega szczyciła się kupiecką rodziną Wołodinów. W roku 1913 mieli w obrocie 12 milionów rubli. Na takim zadupiu. Murowane budynki na zdjęciach to pozostałości po tej familii. Potem przyszli bolszewicy i wyrównali poziom. 





A tak wygląda Piniega latem.




Tu stanie pomnik poświęcony polskim zesłańcom


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz